|
 |
|
Plener zimowy (16 - 24.01.2005)
J E D Z I E M Y !!!
JESTEŚMY NA MIEJSCU!!!
Za nami trudy wystawiania (wyciągania:) ocen na semestr.
Za nami studniówki... la, la, la.
Nareszcie będzie chwila oddechu...
od szkoły, rodziców i rutyny codzienności :)
Czeka nas tydzień zasłużonej laaaby.
Tak myślało co drugie z nas.
Niestety... to były tylko nasze marzenia :)

Od pierwszego dnia ciężka praca.
Zostaliśmy "przypięci" do podkładów, papierów, ołówków, kredek, węgli...
Model, martwa natura, szkic, kadr, kompozycja, walor ...
można zapomnieć "normalnego" języka :)
Poniżej sprawcy całego zamieszania.
Prawda jak niewinnie wyglądają na zdjęciach :)
A to oni ciągle czegoś od nas żądali:
- popraw to!
- popraw tamto!
- przyłóż się!
- nie garb się :)
Ostatecznie nie było tak źle...
czasem dostaliśmy coś do jedzenia :)))
Marchewka z groszkiem cieszyła wegetarian
ale i "wszystkożercy" nie narzekali.
Jak widać, przy cieście, niektórzy "wymiękali" :)))
Pani Krysia starała się nam dogodzić jak mama w domu :)
Dooobrze. Nie samą pracą człowiek żyje :)))
Był też czas wolny:
- na wymianę poglądów, na temat rysunków
- na "grzanie" kominka :)
- na dysputy filozoficzne :))
- na pokazanie tego co nam w duszy gra :)))
- na sport :))))
- na taniec i śpiew :)))))
- kupidyn też miał pełne ręce roboty :))))))
A wieczorem... przed snem...
myśleliśmy już o następnym, wytężonym dniu pracy...

"My im jutro pokażemy" - myśleli kursanci.
"My im jutro pokażemy" - myśleli prowadzący.
Opornych, nocnych (nomen omen) Marków,
trzeba było zaganiać do łóżek siłą :)))
Bo następnego dnia rano...
"przypięci" do podkładów, papierów, ołówków, kredek, węgli... :)
I ja tam byłem i tusz i farby piłem :)))
|
|
|
|
|
.:
.:
.:
.:
.:
.:
.:
.:
.:
Jesteśmy dumni ...
w roku 2007
94%
naszych kursantów
zdało egzaminy
na studia !!!
|
 |
|
|